Siemię lniane, choć z wyglądu kojarzy pewnie każdy. Te malutkie, niepozorne ziarenka skrywają w sobie potęgę wartości. Uważane jest nawet za polskie superfoods. W tym artykule dowiesz się, jakie właściwości skrywa w sobie siemię lniane oraz pozyskiwany z tych nasion olej, a także czy rzeczywiście warto wprowadzić te produkty do swojej codziennej diety. 

Skarb z natury czyli siemię lniane

Ziarna lnu, a w szczególności te zmielone to nasz prawdziwy polski skarb. Niepozorne i urocze siemię lniane jest bogactwem wartości odżywczych. Nie dorównują im nawet popularne nasiona chia. Warto zaznaczyć, że najbardziej zyskamy spożywając siemię lniane, które wcześniej poddamy zmieleniu. Należałoby pamiętać, że siemię lniane jest produktem bardzo podatnym na procesy utleniania, ze względu na dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, które są wrażliwe między innymi na działanie wysokich temperatur czy oddziaływania promieni słonecznych. W związku z tym, siemię lniane powinniśmy mielić tuż przed spożyciem. 

Najbardziej popularną i ogólnodostępną wersją siemienia lnianego jest jego brązowa odmiana. Pamiętajmy, że istnieje także siemię lniane złote, które różni się bezpośrednio nie tylko barwą, ale także nieco swoimi właściwościami. Złote nasiona siemienia lnianego zawierają w sobie mniej kalorii i tłuszczu. Złoty len natomiast przoduje w ilości białka. Różnice w obu rodzajach ziaren lnu dotyczą również ilości kwasów tłuszczowych. Siemię lniane złote może poszczycić się bowiem dużo większym udziałem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym tych, których organizm nie jest w stanie sam wyprodukować, czyli kwasu linolowego oraz alfa-linolowego. Brązowa odmiana siemienia lnianego równa się za to większej ilości przeciwutleniaczy. Tak czy inaczej, niewątpliwym faktem jest, że zarówno siemię lniane złote, jak i brązowe zdecydowanie warto wprowadzić do swojej codziennej diety. 

Jakie cenne składniki możemy znaleźć w nasionach lnu? 

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, siemię lniane to bogactwo składników aktywnych biologicznie. Udowodniono nawet, że regularne spożywanie tych nasion może wpłynąć na poprawę funkcjonowania organizmu człowieka. Poniżej przedstawiamy listę najważniejszych, dobroczynnych substancji, które znajdziemy w siemieniu lnianym: 

  • Kwasy tłuszczowe omega-3 – z ich  wysokiej zawartości siemię lniane kojarzy z pewnością każdy; zwrócenie uwagi na odpowiednią podaż kwasów omega-3 może uchronić nas przed wieloma schorzeniami, na przykład przed nowotworami. Dodatkowo, ta forma kwasów tłuszczowych poprawia wzrok oraz stan naszych kości, usprawnia pracę mózgu i wpływa pozytywnie na funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. 
  • Sterole roślinne – chronią nasz organizm przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników. 
  • Błonnik pokarmowy – dobrze rozpuszcza się w wodzie, ponadto skutecznie wpływa na naszą florę bakteryjną, przyspiesza perystaltykę jelit i działa ochronnie w kontekście wystąpienia nowotworu jelita grubego. 
  • Składniki mineralne – znajdziemy tutaj mnóstwo cynku, selenu, miedzi, manganu, wapnia, potasu i magnezu. 
  • Witaminy – bardzo istotne witaminy z grupy B, witaminy E, K i C. 

Olej lniany – jak działa?

Trzeba podkreślić, że olej lniany jest nie mniej wartościowy niż cudowne siemię lniane. Posiada zbliżone właściwości, co nasiona lnu i przemawia to za tym, że z pewnością warto go uwzględnić w swojej diecie. Nie ulega wątpliwości, iż tylko nierafinowany olej lniany tłoczony na zimno będzie jedynym, słusznym wyborem. Ponadto, warto pamiętać, że olej lniany należy przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu 4 tygodni. Olej lniany sprawdza się doskonale w przypadku: 

  • walki ze “złym” cholesterolem, 
  • problemów w gojeniu się ran,
  • złego stanu skóry,
  • nadciśnienia.

No dobrze, zatem pojawia się pytanie – co wybrać? Mówi się, że napar sporządzony z siemienia lnianego okazuje się pomocny dla wrzodowców i osób z problemami na podłożu żołądkowym. Jeśli jednak z przyczyn zdrowotnych powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na spożywanie potraw lekkostrawnych, wykluczając tym samym produkty z pełnego przemiału i jednocześnie mamy zaburzenia hormonalne – wybierzmy olej lniany, który nie tylko bogaty jest w lignany, stanowiące roślinny odpowiednik żeńskiego hormonu (estrogenu), ale również wygodniejszy w stosowaniu. 

Podsumowanie 

Bez wątpienia, zarówno siemię lniane, jak i naturalny olej lniany to produkty zasługujące na regularną obecność w naszym codziennym jadłospisie. Bez względu na to, czy zdecydujemy się spożywać siemię lniane czy nierafinowany olej lniany – nasz organizm na tym skorzysta. Prawdą jest, że nasiona lnu są tańszą opcją dostarczenia sobie cennych kwasów omega-3 i szeregu witamin oraz składników mineralnych, jednak w aspekcie uregulowania żeńskich hormonów i zwyczajnej wygody w stosowaniu to właśnie olej lniany może okazać się strzałem w dziesiątkę. Ciekawi jesteśmy, który z tych produktów już testowaliście…?